Ostatnio pisałam o tym, dlaczego warto rozważyć grupowy kurs języka angielskiego ze względu na intensywność zajęć, dzisiaj o indywidualnym podejściu i o tym, czy rzeczywiście na zajęciach 1:1 więcej skorzystamy? Na końcu postu dowiecie się, dlaczego 2w1 jest korzystniejsze niż 1:1 ![]()
Nie wiem jak Wy, ale ja wierzę, że uczenie się = powtarzanie ![]()
Jeśli pomyślimy o tym, jak się uczymy matematyki i o tym, dlaczego w końcu wszyscy potrafimy dodawać, odejmować, robić zadania z niewiadomą, a czasami nawet całki
to na pewno nie jest to efekt wykładu przeprowadzonego jednorazowo przez nauczyciela w podstawówce. Jest to efekt powtórek, wracania do materiału w kolejnych klasach, zbudowania podstaw w przedszkolu oraz założenie, że bez wykonywania pewnych działań nie ma kolejnych kroków. Repeat, repeat, repeat.
Przenosząc to na uczenie się angielskiego czy dowolnego innego języka, jako rodzic oraz być może osoba ucząca się musicie przyjąć, że języka powinniśmy uczyć się tak samo jak matematyki. To znaczy, mając przestrzeń i możliwość powtarzania, robienia ćwiczeń, robienia błędów w obecności nauczyciela, który tę naukę organizuje, pomaga i zachęca do kolejnych prób. I poświęca uwagę każdej osobie w grupie, kiedy ona tego potrzebuje. Dobrze by było, żeby również był lubiany przez grupę i żeby sprawiał, że powtórki nie będą nie tylko nudne, ale również fascynujące, even better, że student nie będzie wiedział, że powtarza ,
Na moim kursie nauczania języka angielskiego osób z dysleksją, Ania z PolCa Languages powtarza do znudzenia, że nic tak nie pomoże w zapamiętaniu, jak ciągłe powtarzanie materiału, ponieważ pamięć robocza w przypadku osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi jest bardzo mało trwała. A czy nie jest tak, że w obecnych czasach natłoku informacji i bodźców, ekranów i tiktoków, wszyscy trochę mamy wrażenie, że to, co słyszymy NAPRAWDĘ wchodzi jednym uchem, a wychodzi drugim?
Co to ma wspólnego z zajęciami 1:1![]()
Po pierwsze, zajęcia jeden na jeden w przypadku kompleksowej nauki nie dadzą nam przestrzeni na tak dużo powtórzeń, ile potrzebnych jest do osiągnięcia celu, czyli zapamiętania „na stałe”. Jest ich zwykle zwyczajnie za mało. Musicie pamiętać, że język musimy wydobyć z pamięci tu i teraz, a już na pewno jeśli musimy się komunikować werbalnie i na żywo. Nie ma miejsca na sprawdzanie co drugiego słowa, czy użycia present simple. Jeśli chcemy, żeby ta komunikacja była efektywna i naturalna, musimy mieć wszystko, co potrzebne w pamięci długoterminowej.
Po drugie, jeśli Wasze dziecko będzie pracować z lektorem 1:1 przed dłuższy czas, często zdarzy się tak, że lektor będzie czekał, aż Wasze dziecko zrobi ćwiczenie i cenne minuty, kosztownej lekcji indywidualnej zostaną spożytkowane być może nie tak, jak byście sobie to wyobrażali.
Na zajęciach grupowych, z jednej strony mamy więcej zajęć, bo zamiast 1h w tygodniu, mamy 3h, a z drugiej w małych grupach, które polecam, nauczyciel ma przestrzeń, żeby zwrócić uwagę na każdą osobę indywidualnie.
Czyli zamiast 1:1, mamy 2w1. Dużo czasu na powtórzenia i indywidualne podejście. Scenariusz doskonały! ![]()
Podsumowując, polecam Wam szukać kursu blisko domu (lub online dla tych, którzy potrafią pracować zdalnie), w małej grupie (do 6 osób) i z fajną osobą prowadzącą. A jeśli chcecie, żeby Wasze dziecko uczyło się ze mną, piszcie lub dzwońcie.

